Będąc dzisiaj w BS w Katowicach, zabrałem 4 kasztany z parku obok biblioteki. Zasadziłem je na końcu działek, koło pnia ściętego dębu - tego który oglądaliśmy na wycieczce w podstawówce. Są one zasadzone wyżej, po drugiej stronie ścieżki, na wysokości metalowych drzwi. Szanse na przyjęcie są raczej małe. Po pierwsze gleba ( a właściwie coś w rodzaju gnoju) była bardzo mokra, po drugie jest to blisko pola i sadzonki mogą być uszkodzone przez działkowców.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz