sobota, 1 listopada 2014

Dąb - z garaży do Czuchowa

Obok wykładanej płytami drogi z garaży na stację. Posadziłem je przy przewróconym drzewie ( strona prawa patrząc w kierunku wieżowców) w korzeniu. Żołędzie wziąłem spod wieżowca. Część z nich wczęśniej porozrzucałem również po stronie prawej, idąc od stacji.

Szanse na przetrwanie raczej małe, gdyż zapewne ktoś będzie chciał uprzątnąć owe drzewo, choć wygląda ono na żywe.



Dąb - koło wieżowca - w pniu ściętego drzewa

W dniu starego ściętego drzewa - będącego bliżej krawędzi pierwszej klatki ( ten Bug z dziurą). W pozostałości po pniu, włożyłem chyba kilkanaście żołędzi znalezionych obok, część z nich już kiełkowała. Lekko przysypałem ziemią.

Tego dnia, trochę wcześniej posadziłem też kilka żołędzi na działce - w nasypie między altanami.. Ale te żołędzie pochodziły z krawędzi działek.