Obok wykładanej płytami drogi z garaży na stację. Posadziłem je przy przewróconym drzewie ( strona prawa patrząc w kierunku wieżowców) w korzeniu. Żołędzie wziąłem spod wieżowca. Część z nich wczęśniej porozrzucałem również po stronie prawej, idąc od stacji.
Szanse na przetrwanie raczej małe, gdyż zapewne ktoś będzie chciał uprzątnąć owe drzewo, choć wygląda ono na żywe.